W oczekiwaniu na poniedziałek

Egzaminy odbyte, wyniki nieznane. Teraz pozostało mi przygotować laptopa do pobytu w szpitalu. Właśnie kompiluję subversion.

Początek trzeciego dnia

To trzeci dzień mojej głodówki. Dotychczas bez sensacji. Może wreszcie dowiem się, na ile moje uczulenie ma podłoże pokarmowe. Chciałbym wytrzymać do poniedziałku.

Przeżyłem kolejny zjazd

No i przeżyłem kolejny zjazd. Nie wszystko jeszcze wyprowadzone na prostą, ale przynajmniej z Javy jestem na czysto, skończyłem zadanie z Programowania Niskopoziomowego i wyrobiłem się z Techniką Cyfrową. Swoją drogą, cieawe czy umiejętność programowania układów logicznych kiedyś mi się przyda.

Generator raportów zrobiony

No i działa. To niesamowite. A zaczęło się od tego, że skoro konfiguracja raportu jest w XML, to można wygenerować ją z innego XML przez transformację XSLT…

Tajemnica Followup-To:

W końcu dogadałem się z człowiekiem na tyle, że usunąłem swój post z pl.soc.prawo, a on swój z pl.comp.nowe-programy.

Program dla kancelarii prawnych

Rozważam opublikowanie na licencji GPL mojego programu dla kancelarii prawnych. Jestem ciekaw, czy jest zapotrzebowanie na taki program. Wysłałem zapytanie na grupy dyskusyjne, jestem ciekaw czy spotka się z odzewem. Na razie czyszczę i przygotowuję źródła. Myślę że gdyby program zaczął żyć, byłaby to dla mnie duża satysfakcja.

Ptaszki i pieski

Zza okien dociera tylko ruch uliczny. Nie ma śpiewających ptaszków (nawet w lato) ani szczekających piesków…

,,iii–zzuu” - powiedział serwer

Biurwa czy malarz?

Z jednej strony muszę pracować wtedy, kiedy inni pracują. Muszę wymieniać informacje, odbierać telefony i dzwonić, pisać dokumenty, czytać dokumenty, czasami chodzić po pokojach, załatwiać sprawy bieżące, zakładać konta, zmieniać coś w konfiguracji czegośtam…

Jak ja nienawidzę smrodu papierosowego!

On pali w łazience… Ale co z tego, kiedy papierosa zapala POZA łazienką i zasmradza całe pomieszczenie!

Potrawa warzywna

Przepisu nauczyła mnie Margaux. Było to podczas krótkiego wyjazdu do Beskidu Żywieckiego. Nie spotkałem jej nigdy wcześniej, ani nigdy później.

— Słuchaj, myj zęby, bo dwa razy dwa równa się pięć.
— Yyyy… ale dwa razy dwa nie równa się pięć…
— No wiesz! Dlaczego nie chcesz myć zębów?!

Polecane Kategorie