Wizyta w Google

Budzik był nastawiony na 8:30, ale obudziłem się wcześniej. Dzień zaczął się deszczowo i niezbyt zachęcająco. Zdecydowanie wolałbym jechać do Google pod niebieskim niebem, z ewentualnymi cumulusami tu i ówdzie, ale skoro inaczej się nie da, trudno, pojadę i w deszczu. Taksówką.

Dobra pamięć

Dzisiaj rano próbowałem wyjść do pracy wcześniej niż zwykle. Przygotowałem sobie müsli z pitnym jogurtem kupionym w sobotę w Sparze. Co było dalej? To było rano, więc nie bardzo pamiętałem… [12:01:39] Automaciej: ale jestem głodny [12:01:46] Automaciej: a wydawało mi się że coś zjadłem [12:02:02] L.: zapomniałeś [12:02:10] L.: właśnie zjadam Twoje müsli Komentarze Mike (2007-06-18 13:39:07): Ja tak zapominam o kawie, zaleje i zostawiam w kuchni. Dobrze, że ktoś wymyślił mikrofalówkę – zawsze mogę podgrzać, najwyżej na starość, będę mógł robić za lampkę nocną ;-).

Howth

Dzisiaj rano dotknąłem twarzy i poczułem pieczenie. To musi być wczorajsza wycieczka do Howth. Ale co tam pieczenie i czerwona gęba, warto było! Dawno nie miałem okazji wchłonąć takiej ilości błękitu.

Dzień dobry, chciałbym się pokłócić

Wczoraj przeczytałem gorącą dyskusję pomiędzy ateistą i agnostykiem. Dawkinsa nie czytałem (dodałem go do listy), ale nawet i bez tego widzę jasno że agnostycyzm to zawracanie głowy. Ale nie o tym chciałem.

Aerobie

Dzisiaj wieczorem, jak to zwykle po pracy, poszliśmy z L. do parku porzucać aerobie.

Aerobie, latający krążek

Powinno, trzeba w pracy

  • To powinno być tam.
  • Trzeba to zrobić.
  • Powinieneś tego unikać.

Te słowa ostatnio coraz bardziej mnie drażnią. Słowa jako takie są niewinne, irytujący jest raczej sposób ich użycia. Na przykład, kiedy to że coś „powinno” jest jedyną rzeczą jakiej się dowiadujemy, bez żadnego wyjaśnienia i bez możliwości wyrażenia swojego zdania.

Dylemat więźnia i bullying

Dylemat więźnia jest jednym z klasycznych problemów teorii gier. Jest interesującą abstrakcją całej klasy sytuacji, gdzie dwie strony mogą wybierać pomiędzy kooperatywnym i niekooperatywnym zachowaniem. Jest to też gra, w której można osiągnąć wynik zysk-zysk oraz strata-strata. Dylemat więźnia nie ma zastosowania do sytuacji typu targowanie się, gdzie zysk jednej strony oznacza stratę drugiej; opisuje on raczej sytuację w której gracze tworzą zespół i pracują razem.

Nie szedłbym tak daleko

Kiedyś rozmawiałem na temat racjonalizmu z pewnym człowiekiem o wykształceniu humanistycznym. Rozmawialiśmy na temat teorii ewolucji i atakach pod jej adresem. Zgadzaliśmy się w większości punktów. W pewnym momencie powiedział coś, co zapadło mi w pamięć.

MPD, dwa laptopy i stara wieża

Lubię słuchać muzyki, właściwie słucham jej na okrągło. W zimie Andreasa Vollenweidera, w lecie Incognito (które notabene dzisiaj gra w Warszawie, w Fabryce Trzciny).

Książki zamówione

Porozmawiałem z szefem. Co prawda zaprzecza temu że to jest bullying, ale przynajmniej widzi że jest jakiś problem. Chyba mogę nazwać to postępem.

— Słuchaj, myj zęby, bo dwa razy dwa równa się pięć.
— Yyyy… ale dwa razy dwa nie równa się pięć…
— No wiesz! Dlaczego nie chcesz myć zębów?!

Polecane Kategorie