Aerobie

Dzisiaj wieczorem, jak to zwykle po pracy, poszliśmy z L. do parku porzucać aerobie.

Aerobie, latający krążek

Powinno, trzeba w pracy

  • To powinno być tam.
  • Trzeba to zrobić.
  • Powinieneś tego unikać.

Te słowa ostatnio coraz bardziej mnie drażnią. Słowa jako takie są niewinne, irytujący jest raczej sposób ich użycia. Na przykład, kiedy to że coś „powinno” jest jedyną rzeczą jakiej się dowiadujemy, bez żadnego wyjaśnienia i bez możliwości wyrażenia swojego zdania.

Dylemat więźnia i bullying

Dylemat więźnia jest jednym z klasycznych problemów teorii gier. Jest interesującą abstrakcją całej klasy sytuacji, gdzie dwie strony mogą wybierać pomiędzy kooperatywnym i niekooperatywnym zachowaniem. Jest to też gra, w której można osiągnąć wynik zysk-zysk oraz strata-strata. Dylemat więźnia nie ma zastosowania do sytuacji typu targowanie się, gdzie zysk jednej strony oznacza stratę drugiej; opisuje on raczej sytuację w której gracze tworzą zespół i pracują razem.

Nie szedłbym tak daleko

Kiedyś rozmawiałem na temat racjonalizmu z pewnym człowiekiem o wykształceniu humanistycznym. Rozmawialiśmy na temat teorii ewolucji i atakach pod jej adresem. Zgadzaliśmy się w większości punktów. W pewnym momencie powiedział coś, co zapadło mi w pamięć.

MPD, dwa laptopy i stara wieża

Lubię słuchać muzyki, właściwie słucham jej na okrągło. W zimie Andreasa Vollenweidera, w lecie Incognito (które notabene dzisiaj gra w Warszawie, w Fabryce Trzciny).

Książki zamówione

Porozmawiałem z szefem. Co prawda zaprzecza temu że to jest bullying, ale przynajmniej widzi że jest jakiś problem. Chyba mogę nazwać to postępem.

Internet po 7 tygodniach

Wierzcie lub nie wierzcie, ale eircom pod pewnymi względami jest gorszy niż TPSA. Zamówiłem u nich łącze w okolicach 15 stycznia. Dzisiaj rano przed pracą pofatygowałem się po paczkę (bo do domu nie dostarczyli) z modemem. Mamy siódmego marca, co czyni 7 tygodni od zamówienia.

W TPSA (w 2005) załatwiłem podobną sprawę w tydzień, czyli 7 razy szybciej.

Pani z AIB

Dzisiaj, zakładając konto w banku wypełniałem formularz. Pani podała mi dwa formularze: jeden po angielsku do wypełnienia i drugi, po polsku. Żachnąłem się że polskiego nie potrzebuję i pomyślałem, ile tu musi być Polaków żeby taki moloch jak AIB przygotowywał swoje firmowe formularze w polskim tłumaczeniu. Ale nie o tym chciałem mówić.

Otóż zastanawiam się, czy w jakimś polskim banku mógłby się wywiązać, pomiędzy mną a panią z okienka, następujący dialog:

Dwupoziomowe mieszkanie

Jako że przyjechałem w czwartek po południu, miałem tylko piątek na załatwianie spraw, a teraz jestem w sumie turystą który spędza weekend w Dublinie. No, może nie do końca. Turyści nie oglądają mieszkań do wynajęcia.

W hostelu

Linie lotnicze Aerlingus naprawdę istnieją. Autobus 16A faktycznie dowiózł mnie i L. w pobliże hostelu. Hostel też istnieje i jest całkiem sympatyczny.

Niesamowicie mi się tu podoba. Jest to trochę dziwne, bo właściwie niewiele jeszcze widziałem. Przeszliśmy się z L. nad rzeką, obejrzeliśmy katedrę św. Patryka, kupiliśmy jogurt za równowartość ok. 12 zł i wróciliśmy do hostelu.

— Słuchaj, myj zęby, bo dwa razy dwa równa się pięć.
— Yyyy… ale dwa razy dwa nie równa się pięć…
— No wiesz! Dlaczego nie chcesz myć zębów?!

Polecane Kategorie