Dobieranie ceny

W wolnym rynku dobra materialne nie mają „właściwej” ceny. Ceny są dyktowane tylko i wyłącznie tym, ile nabywca jest gotów zapłacić. Za drogo, nie zapłaci. Nie za drogo, zapłaci. Ci którzy dobierają ceny, starają się robić to w taki sposób, żeby zmaksymalizować zysk, czyli dać cenę tak wysoką jak to możliwe, lecz nie na tak wysoką, żeby zniechęcić nabywcę.

Do czego to prowadzi?

Dobrze dobrana cena to taka, która jest „prawie za wysoka”. Jest „niemal za drogo”. Co oznacza, że nie jest to wybór łatwy: jeżeli jest tanio, wybór jest oczywisty: brać! Jeżeli jest dużo za drogo, wybór jest równie łatwy: nie brać! Dobra cena jest tam, gdzie… gdyby było odrobinę drożej, nie kupilibyśmy. A jest akurat tak że jesteśmy się w stanie złamać i zapłacić.

Niestety, proces łamania się nie jest ani przyjemny, ani satysfakcjonujący.

Nie jesteśmy pewni, zaczynamy ważyć za i przeciw, czytać recenzje, porównywać z cenami konkurencji, i rozważać alternatywy. A po podjęciu decyzji wciąż nie jesteśmy pewni, czy dobrze zrobiliśmy. Być może trzeba było nie kupić?

Zamiast decyzji prostej i pewnej, musimy podjąć decyzję skomplikowaną i niepewną.

Innymi słowy, wolny rynek maksymalizuje dyskomfort konsumenta.