Świat płaskiej Ziemi

Ciekawość to, czy masochizm, nie wiem. Zajrzałem na forum Towarzystwa Płaskiej Ziemi. Byłem ciekaw dyskusji, w których płaskoziemiacy broniliby swoich przekonań w krzyżowym ogniu racjonalnych argumentów. Znalazłem tam coś lepszego: uporządkową sekcję FAQ. Zamiast dyskusji są tam wyjaśnione, krok po kroku, oficjalne poglądy Towarzystwa. Moje pierwsze podejrzenie było, że jest to coś w rodzaju żartu, prowokacji, tak jak na przykład ruch uwolnienia krasnali ogrodowych. Na początek pytanie najważniejsze:

Q: Are you guys serious? Is this real?
A: Yes.

Hę? - tylko tyle mogłem z siebie wydusić. Jjjjak to?

Im dalej czytałem, tym niżej mi opadała szczęka. Spodziewałem się zobaczyć stek bzdur. I właśnie to zobaczyłem. Ale nie spodziewałem się zobaczyć steku bzdur tak ładnie uporządkowanych.

Chciałoby się, żeby było tak pięknie, wystarczy płaskoziemniakom przedstawić rozumowanie i dowody, a zrozumieją, że ich teoria jest błędna i przyznają nam rację. Tak?

Nie!

Płaskoziemniaki mają „wszystko” przemyślane. Nie ma tak bzdurnego poglądu, którego nie dałoby się tak obudować innymi bzdurnymi poglądami, żeby wszystko zaczęło się „zgadzać”. Jakiego pytania by nie zadać - o zdjęcia Ziemi z kosmosu, o pory roku, o zaćmienia, o działanie kompasu - odpowiedź zgodna z resztą światopoglądu jest już gotowa. Moim osobistym faworytem jest pytanie o grawitację:

Q: Explain gravity.
A: Gravity does not exist.

Jak widać, piszą krótko i do rzeczy. Dlaczego nie odlatujemy w przestrzeń? Otóż Ziemia przyspiesza, a przyspieszenie wynosi 9.81 metra na sekundę na sekundę. Proste i eleganckie.

Nie ma takiego pytania, które by wprawiło płaskoziemiaków w zakłopotanie. Odpowiedzą na wszystko, spokojnym głosem, emanując pewnością siebie. Że odpowiedź nas nie satysfakcjonuje? Oczywiście, że nas nie satysfakcjonuje, bo jesteśmy uprzedzeni i nie mamy otwartych umysłów.

Zapytani, dlaczego uważają że Ziemia jest płaska, odpowiedzą, że przecież Ziemia wygląda na płaską, czyż nie? I czy nie lepiej ufać własnym zmysłom niż autorytetom. W połowie XIX wieku, Samuel Birley Rowbotham wykonał pierwszy eksperyment zaprojektowany specjalnie w celu ustalenia kształtu Ziemi. (Nie żeby on nie był w tym momencie autorytetem, ale ćśśś…) Jaki to eksperyment to nie wiem, ale podejrzewam że jest durny. A podejrzewam tak, ponieważ, oczywiście, jestem uprzedzony oraz twardogłowy.

Każde zagadnienie będzie miało swoje płaskoziemiakowe wytłumaczenie. Każde doświadczenie będące w zasięgu ręki można oddalić jako niewystarczające. Każdy (pozorny?) paradoks można wytłumaczyć jakimś rzekomym zjawiskiem fizycznym, takim jak załamanie światła w atmosferze. Większość spraw politycznych jest tłumaczona międzynarodowym spiskiem, który na przykład uniemożliwia Obrońcom Prawdy o Kształcie Ziemi zdobycie dowodów na jej płaskość. Przecież to oczywiste, że dojścia do lodowej ściany otaczającej oceany broni specjalna gwardia. A na niektóre pytania, takie jak na przykład przypływy i odpływy morza, odpowiedź brzmi po prostu: nie wiemy!

To, że ktoś inny może mieć inny spójny obraz świata, w którym istnieje grawitacja, a ilość międzynarodowych spisków jest istotnie mniejsza, nic nie znaczy. Czym się właściwie różni jeden światopogląd od drugiego? Przynajmniej na pierwszy rzut oka nie widać żadnej różnicy. Że jeden patrzy na dowody empiryczne a drugi nie? Nieprawda, obydwaj patrzą. Że jeden rozumuje logicznie a drugi nie? Nieprawda, obaj rozumują logicznie. Że jeden odwołuje się do teorii spiskowych bardziej niż drugi? A kto powiedział, jaki jest dopuszczalny poziom teorii spiskowych? Że jeden jest spójny a drugi nie? Nieprawda, każdy jest spójny w oczach swojego zwolennikach i niespójny w oczach przeciwnika. Że Płaska Ziemia nie jest w stanie wytłumaczyć wielu zagadnień? Współczesna fizyka też nie jest w stanie wytłumaczyć wszystkich. Każda nauka może gdzieś powiedzieć: „tego to my już nie wiemy.”

Czy mam więc jakiekolwiek podstawy żeby uważać, mój światopogląd jest lepszy?

Żadnych obiektywnych i przekonywujących nie widzę. Ewentualnie estetyczne, ale kto powiedział że natura ma być estetyczna? To znaczy, że estetyczne teorie są najbliższe prawdzie?

Kto wie, może nasze obecne teorie, może nie na temat kształtu Ziemi, ale na przykład fizyki kwantowej, są współczesnymi odpowiednikami teorii Płaskiej Ziemi? Może te teorie mają duże fragmenty mocno rozmijające się z rzeczywistością? W końcu wiemy, że ogólna teoria względności i fizyka kwantowa nie mogą być naraz prawdziwe. Może gdzieś, ktoś, próbuje nam powiedzieć, jak jest naprawdę, ale nie dopuszczamy go, będąc twardogłowymi oraz uprzedzonymi?

A jednak wyraźnie przecież czuję, że teoria Płaskiej Ziemi z wszystkimi otaczającymi ją naciąganymi teoryjkami nie jest tak dobra jak prosta, elegancka i pozbawiona spiskowych teorii okrągła Ziemia z grawitacją i wszystkim co znamy i lubimy. Ale tutaj znów - przeczucie to nie dowód.

Komentarze

  • Dominik Porada (2008-08-18 01:56:19):

    No rzeczywiście bardzo ciekawe FAQ.

    Mnie tylko ciekawi jak tłumaczą fakt istnienia – bądź też nie – siły Coriolisa, bo nie znalazłem tam ciągu „Coriolis”. Pewnie „nie wiemy”. :-)

  • kkk (2008-08-18 01:57:56):

    Ja szczerze wierzę w tak zwane płaskostopie mózgu, nader często spotykane u przedstawicieli rasy nadwiślańskiej. Ta niezbyt odczuwalna wewnętrznie dolegliwość, jest późniejszą przyczyną wymyślania i uchwalania idiotycznych ustaw. Co do płaskości Ziemi, to mam dużo ciekawsze dowody, że jest takie miejsce na tej planecie, które przez jej mieszkańców uważane jest za PĘPEK ŚWIATA. I co za tym idzie, za misyjne powołanie wśród innych nacji.
    Mnie jest w zasadzie obojętne czy Ziemia jest, czy nie jest płaska. Mnie drażni bardziej, jak mój Prezydent mlaska.

  • hcz (2008-08-18 12:35:01):

    Skąd wiem, że Ziemia nie jest płaska?

    Rozmówcy pytają mnie czasami, co pozwala mi na wyrażanie pewnych kategorycznych sądów. Na temat homeopatii, astrologii czy energii używanych przez uzdrowicieli… Pytania te słyszę na tyle często, że aż sam zaczynam się zastanawiać. Pod[…]

  • skolima (2008-08-18 13:37:45):

    Jest Coriolis:

    Q: How come when I flush my toilet in the northern hemisphere it goes counterclockwise but I have this friend in Australia and when he flushes it goes clockwise?
    A: It doesn’t. That’s a myth.

  • Feanor (2008-08-18 14:04:23):

    Zabawne. Spotyktam takich ludzi codziennie. Całlkowita pewność, co do swoich przekonań i ciągłe powtarzanie tych samych, durnych i śmiesznych argumentów. Opierają się calą siłą jakiejkolwiek, nawet bardzo silnej argumentacji , nie widzą rzeczy zupełnie oczywistych i nie chcą ich widzieć. Wszystkie próby dyskusji zmieniają się w jakąś parodię. Nigdy, ale to nigdy nie wysłuchają czyjejś argumentacji i nie spróbują się nad nią zastanowić, tylko automatycznie powtarzają te same, durne odpowiedzi, bądź zmieniają temat, czy też używają jednej z wielu lubianych przez nich chamskich technik erystycznych.

  • Zergall (2008-08-18 14:05:51):

    Na tej samej zasadzie można udowodnić nieistnienie powietrza. Na pytanie, jak to jest, że zamrożone powietrze widać, można odpowiedzieć, że to kłamstwo.

  • Yann (2008-08-20 13:43:45):

    Tacy są właśnie ludzie, mając osobowość gracza mogą arugmentować sensownie do każdej idei, nawet najdurniejszej, tak działa ludzki mózg aby nie zwariować, musimy sami przed sobą dorabiać teorie do naszych działań.

    A jak przekonać płaskoziemniaków?
    Proponuje zapytać gdzie ich zdaniem kończy się ziemia (miejsce najbliższe lądowi) i zrobić zrzute po 1pln po zebraniu z 20 tys pln można tam pojechać i sprawdzić rzekomy koniec świata, przedostać się np. na drugi koniec i wtedy niestety ale tyle godzin tworzenia fajnego FAQ poszło na marne.

  • migg (2008-08-28 16:19:30):

    Ze stronami w typie woo zawsze jest problem, czy to na serio, czy to parodia, bo wlasciwie nie daja sie odroznic ;)
    Poza tym wszyscy wiedza, ze ziemia jest wklesla. dowod: buty zdzieraja sie od zewnatrz ;)

  • Deneb (2008-09-25 23:19:53):

    @Yann, to sie nie uda, płaskoziemniacy stwierdzą ze to mistyfikacja

  • automaciej (2008-10-10 08:42:11):

    Wrogowie rozsądku: medycyna alternatywna

    Niedawno zrobiłem kawałek tłumaczenia programu Richarda Dawkinsa „Wrogowie rozsądku”, traktującego o medycynie alternatywnej, której krytykę, zafascynowany FAQ płaskoziemniaków, niedawno napisałem na Atopedii właśnie w formie pytań […]

  • xnmrphr (2010-01-02 03:39:32):

    A to ja parę słów od siebie :)

    Ogólnie “świat” idzie do przodu, kiedyś ziemia była płaska, miał miejsce rozwój techniki… Oczywiście nt. Podstawowych praw natury ciągle pozostało niewiele wyjaśnień..
    Ale świat ostatnio poszedł bardziej do przodu, bo teraz pewien Futurysta Michio Kaku ogłaszał nie dawno że pojawiają się dowody na to że teraz już nie ziemia, tylko cały Wszechświat jest płaski :).. I nie był pierwszy i nie jest jedyny. :D

    Co jakiś czas natrafiam na takie stwierdzenia.. że nawet się nad nimi już nie zastanawiam a nawet potrafię przytaknąć.. :)
    Ostatnio dowiedziałem się że gry RPG są dla duchów, ale nawet nie zastanawiałem się o co mogło chodzić autorowi do końca..

    Natrafiałem już na sceptyków którzy na filmie na którym gdyby tylko się przyjrzeć zobaczyli by Liść, ogólnie uznany przez masę wielbicieli za chodzącego stwora.
    Ci sceptycy zamiast Patrzeć na obraz stwierdzili że autor filmu upchnął w obiektyw jakąś lalkę i w ten sposób niby dokonali mistyfikacji.
    Jedni w błędzie drudzy w błędzie a wystarczyło aż użyć wzroku :)

    Wprost uwielbiam ludzi którzy potrafią wykorzystywać wszystkie możliwe teorie do udowodnienia istnienia swojego Bóstwa (w pojęciu coś nad nami) a nie potrafią zastanowić się, lub inaczej spojrzeć na istnienie własnej stopy :)
    Jak widać udowodnienie istnienia palca na pewnym poziomie może być trudniejsze niż całego świata stworzonego na wiarę :)

    Ale jednak większość tych teorii a nawet najbardziej popularne i racjonalne, mają jedną wspólną cechę: Najpierw wiara, potem percepcja… I to najczęściej wiara w ograniczenia kreowana Właśnie przez religię :) siedząca gdzieś w głębi teoretyka.

    Sytuacja zmienia się jednak kiedy próbujesz sobie coś wyjaśnić co JUŻ widzisz a nawet okazuje się że widziałeś od zawsze a co nie zgadza się to z tym w co do tej pory wierzyłeś.:)

    Nie wiem, ale wydaje mi się że ostatnio pojawił się pewien problem, bo we wszystkich tak samo racjonalnych teoriach jest wiele wspólnych cech.
    Jedna z tych cech to taka że obserwator który tworzył tą teorie próbował Usunąć z niej najważniejszy element SIEBIE a na to miejsce wstawiać swoje “Bóstwo” :)

  • latka37 (2010-10-22 10:01:46):

    gravity… myślę, myślę… Ha, a moze to trza tak bardziej filozoficznie?Odrzucić stereotypy…?:)))
    W końcu jakby tacy Chińczycy czy Hindusi nie ulegli wpływom Zachodu, to moze by tworzyli jakąś swoją fizykę, ganz różną od naszej a też prawdziwą?:))))