Zwolennicy kinteligentnego projektjonizmu

W USA nauczanie kreacjonizmu w szkołach jest prawnie zabronione jako niezgodne z konstytucją. Żeby obejść ten „problem”, kreacjoniści zamaskowali swoje zabobony i nazwali je teorią inteligentnego projektu, żeby mogły być przedstawiane jako teoria naukowa.

Kiedy w 2004 do jednej ze szkół w Pensylwanii wprowadzono książkę Of Pandas and People, rodzice postanowili się temu przeciwstawić. Wiadomo, że wszelkie twierdzenia należy popierać dowodami, prawda? Żeby poprzeć swój sprzeciw, potrzebowali wykazać na przykład, że wprowadzenie tej książki do szkoły jest niezgodne z konstytucją. Zrobili więc dochodzenie.

Okazało się, że książka była początkowo pisana jako książka kreacjonistyczna, a wersje robocze do pewnego momentu wszędzie używały słów „stworzenie”, „kreacjonizm” i podobnych. Momentem tym był wyrok sądu z 1987 roku, zakazujący uczenia kreacjonizmu ze względu na to, że kreacjonizm propaguje jedną tylko, konkretną religię. Po tym orzeczeniu maszynopis Of Pandas and People został zmieniony: wszystkie wystąpienia słów bazujących na rdzeniu „creation” stały się odniesieniami do „inteligentnego projektu”.

Ale jednym miejscu podmiana nie do końca się udała. Creationists (kreacjoniści) zostało zamienione nie na design proponents (lit. zwolennicy projektu), ale cdesign proponentsists.

Od tamtej pory cdesign proponentsists jest nazywane brakującym ogniwem łączącym kreacjonizm i „teorię” inteligentnego projektu.

Komentarze

  • Elwis (2008-05-21 10:20:06):

    kreacjonizm propaguje jedną religię? Chrześcijaństwo, judaizm, islam. Już są trzy, a na pewno znalazłoby się więcej. Idiotyzm zwyczajny z tym zakazem.

  • amag (2008-05-21 10:51:44):

    Idiotyzm zwyczajny z tym kreacjonizmem.

  • Adriano (2008-05-21 12:06:11):

    Ograniczają się umysłowo na własne życzenie.

  • Wanted (2008-05-21 12:09:44):

    @Elwis:
    Zapomniałeś jeszcze o kościele FSM i pastafarianiźmie.

  • aph (2008-05-21 12:49:47):

    A ja nie popierając żadnej ze stron powiem, że moim zdaniem w szkołach powinno się przede wszystkim uczyć myśleć na własną rękę.

  • lsr (2008-05-21 15:51:00):

    Wspomniany przez Ciebie zakaz jest niczym innym jak tylko ograniczeniem wolności słowa.
    Poza tym teoria ewolucji też nie została w 100% udowodniona…
    Mamy więc dwie teorie, z których jedna jest ogłoszona jako obowiązująca prawda, a druga nie. Rząd USA w tym momencie lansuje „jedynie słuszny” światopogląd. Po prostu…

  • Jajcuś (2008-05-21 15:54:04):

    lsr: No to może uczmy też, że 2+2=5, zamiast jedynego słusznego „2+2=4”?
    Wierzenia pozostawmy religii (którą też wywaliłbym ze szkoły), a na normalnych przedmiotach zostawmy naukę, czyli nauczanie wiedzy zdobytej metodami naukowymi.

  • lsr (2008-05-21 15:55:47):

    Że 2+2=4, to pewne. To nie jest teoria, tylko fakt. A teoria ewolucji jest tylko teorią…

  • Jajcuś (2008-05-21 16:00:21):

    lsr: Jest pewna różnica między teorią naukową, z naukowymi podstawami, a teorią pseudonaukową opartą głównie o wierzenia religijne (do których na siłę próbuje się dopasować „naukowe dowody”, które jeden za drugim są obalane).

  • Adriano (2008-05-21 16:03:40):

    Tysiące potwierdzonych przypadków – czego trzeba więcej?

    Teoria ewolucji to takie puzzle. Z elementów które mamy wyłania się ładny obraz pokazujący jak ewolucja postępowała. Jak znajdziemy pozostałe części układanki, to będziemy wiedzieć więcej. Ewolucja jest udowodniona.
    Nie ma lepszej teorii.

    Kreacjonistyczne opowiastki nie należą do nauki. Kreacjoniści na obronę swojej teorii mają tylko to, że naukowców jest mniej niż gatunków, których kolejne procesy ewolucyjne należy opisać.

    Jeśli kreacjoniści w jakiś cudowny sposób obalą teorie ewolucji, to wtedy powrócimy do punktu 0. Wówczas kreacjoniści muszą swoją teorie udowodnić. Jak to zrobią? Hehe :)

  • lsr (2008-05-21 16:08:45):

    Myślę, że przeciwnikom kreacjonizmu najbardziej przeszkadza nie sama treść tej teorii, a jej religijny rodowód… Nie zauważają przy tym, że obie teorie nie muszą koniecznie stać wobec siebie w sprzeczności.
    Ja tam kreacjonizmu nie wyznaję, co więcej, sam Kościół reprezentuje wyważone stanowisko w tej kwestii. Mnie tylko nie podoba się takie „ideologiczne” podejście do kwestii uznawania teorii za słuszne lub nie.
    Dopóki jedna teoria nie jest na 100% udowodniona, innych nie należy kategorycznie odrzucać – to jest zasada określająca naukowe podejście…

  • Adriano (2008-05-21 16:11:53):

    > „Dopóki jedna teoria nie jest na 100% udowodniona, innych nie należy kategorycznie odrzucać – to jest zasada określająca naukowe podejście…”

    Dlatego powstała teoria Latającego Potwora Spaghetti który wszystko stworzył. Jeśli teoria kreacjonistów miałaby być brana pod uwagę, to dlaczego ta już nie?

    Teorie kreacjonistyczną należy odrzucić, ponieważ już na samym wstępie zawiera wiele błędów i sprzeczności.

  • lsr (2008-05-21 16:42:27):

    > Dlatego powstała teoria Latającego Potwora Spaghetti który wszystko stworzył.
    Do każdej teorii można podejść w podobny sposób. Ale to nie jest podejście merytoryczne.
    Spodziewałem się, że taki „argument” padnie. Cóż, jeśli tak ma wyglądać rzeczowa dyskusja, to pozwolicie, że podziękuję za rozmowę.

  • Adriano (2008-05-21 16:45:53):

    Teoria ewolucji ma silne udowodnione, niepodważalne filary.
    Jakie filary ma teoria kreacjonistów? Przypuszczenia? Niewyjaśnione jeszcze elementy TE? Co więcej?
    Brak w niej spójności.

  • sprae (2008-05-21 22:46:11):

    Adriano: Ludzie są wolni i mogą nawet wierzyć, że 2+2=5. Ja im tego nie zabraniam. A ewolucja w skrajnych warunkach potrafi przebiegać tak szybko, że do dziś nie wiadomo, czy niektóre ze znalezionych ‘okazów’ to tylko odpryski głównej gałęzi, czy też elementy jej łańcucha.

  • D4rky (2008-05-21 23:01:57):

    >A teoria ewolucji jest tylko teorią…

    Dwa słowa: teoria heliocentryczna.

  • D4rky (2008-05-21 23:03:49):

    I może jeszcze dwa: teoria grawitacji.
    Ktoś chce polatać?

  • Elwis (2008-05-21 23:04:37):

    nie teoria grawitacji, tylko prawo grawitacji, o ile się nie mylę.

  • D4rky (2008-05-21 23:05:14):

    Elwis – teoria grawitacji vel ‘szczególna teoria względności’.

  • Elwis (2008-05-21 23:06:16):

    Chyba, że tak. Nie znałem takiej nazwy dla tej teorii ;p

  • D4rky (2008-05-21 23:07:04):

    A zanim ktoś rzuci, że szczególna teoria względności to tylko teoria, którą będzie można obalić – legendarny już obrazek: http://img388.imageshack.us/img388/232/religionkv0.png ;)
    Zwróćcie szczególną uwagę na trzy ostatnie ‘dymki’ po lewej stronie

  • Elwis (2008-05-21 23:09:17):

    Jestem orędownikiem zasady KISS, więc chyba jednak wiara ;)

  • loge (2008-05-22 01:33:45):

    z „teorią” ewolucji jest jak z teorią grawitacji (jak już ktoś wyżej wspomniał) – nadal nie wiemy jak i dlaczego „działa” grawitacja – naukowcy cały czas nad tym pracują, tworząc i udoskonalając teorię, ale grawitacja jest faktem. tak samo „teoria” ewolucji – mamy już (od dawna) wystarczającą wiedzę, żeby uznać ją za fakt, ale prawdopodobnie nigdy nie będzie w 100% udokumentowana – bo fizycznie niemożliwe jest, żebyśmy odkopali i opisali wszystkie istniejące skamieniałości oraz przebadali, opisali i porównali wszystkie istniejące gatunki – dlatego zawsze pozostanie „teorią”. to tylko kwestia nazewnictwa.
    nauczanie kreacjonizmu wypacza u młodych, nieukształtowanych jeszcze ludzi rozumienie świata (w sensie Ziemi, przyrody, środowiska) i zasad nim rządzących. równie dobrze moglibyśmy w imię „wolności słowa” wprowadzić do szkół np. teorię geocentryczną, albo teorię flogistonu…

  • Automaciej (2008-05-22 09:02:12):

    @lsr: Program szkolny to nie życie publiczne, nie można tutaj używać wolności słowa jako argumentu. No i weź się od razu nie obrażaj! :-)

  • sprae (2008-05-22 12:57:31):

    http://www.echo.szczecin.pl/wydarzenia-02,17-1 569-klimatyzm__nowa_swiecka_religia.html

  • aph (2008-05-22 19:36:38):

    D4rky, teoria helocentryczna to piękny przykład. Lepszy niż myślisz. Głównie dlatego, że jest błędna :)
    Kopernik zamienił jedynie Ziemię ze Słońcem miejscami i na tamten moment wydawało się, że wszystko idealnie pasuje. Okazało się jednak, że Słońce wcale nie jest w centrum wrzechświata, jak wcześniej zakładano.
    Kolejnym przykładem jest mechanika Newtona, która jak się później okazało jest jedynie uproszeniem. Jak to się stało, skoro wszystkie doświadczenia ją potwierdzały?
    Dlaczego większość ludzi (i naukowców) wierzy w globalne ocieplenie z winy człowieka, skoro jest to stek bzdur? Tu już nawet nie mówi się o jakiejś „teorii”, tylko rozdaje się Noble.

    Poza tym poczytaj o kreacjoniźmie naukowym. Jest zdecydowanie mniej oparty o wiarę, niż ewolucjonizm.

  • tdudkowski (2008-05-22 21:10:39):

    Socjalizm naukowy jest tez zdecydowanie mniej oparty o wiare, a za to bardziej o kontrole. W ogole porownywanie kinteligentnego projektu do dowiedzionych naukowo faktow jest nie fair. To tak jakby swiadkow Jehowy, nota bene przeciez „badaczy pisma” traktowac na rowni z historykami i domagac sie by teorie Armageddonu (ktory wkrotce ma nadejsc) wprowadzic do podrecznikow.

  • aph (2008-05-22 21:31:39):

    Nie mówiłem o inteligentnym projekcie, przeczytaj jeszcze raz.

  • sprae (2008-05-22 22:36:55):

    Nie zmienia to też faktu, iż ś.p. Pan Newton był wielkiej wiary. Wierzył nawet w to, że ma od Boga misje poznać tajemnice wszechświata. Co mnie sie bardzo podoba i dodaje otuchy. Z jego pamiętników można się dowiedzieć także, że był on jednym z większych nerdów w historii.
    Podobno obraz Newtona jako wielkiego fizyka – racjonalisty spreparowali oświeceniowi Francuzi na ich własną modłę.
    Jeszcze ciekawszą historie przedstawia swoją osobą ś.p. Darwin – szczególnie jego ostatnie dzieło i badania nad tym czy dżdżownice mają słuch.
    Dlatego lubię walczyć o wolność do przekonań i wyznania, bo jak się okazuje każdy ma swoje własne, które każde z osobna jest cenne.

  • tdudkowski (2008-05-23 19:08:30):

    1) Kreacjionizm z jakimkolwiek przymiotnikiem jest wciaz kreacjonizmem, stad moje porownanie z socjalizmem.
    2) Historia nauki i motywacje poszczegolnych naukowcow maja znaczenie tylko w kontekscie samej historii nauki, sa ciekawe jako anegdoty, ale obecnie nic nie wnosza do jej rezultatow
    3) Fizyka Newtona czy teoria geocentryczna nie sa „pewnym uproszczeniem” sa nadal aktualnym modelem dla pewnej skali dokladnosci i przy okreslonych warunkach, fizyka Newtona sprawdza sie w malych predkosciach, a teoria heliocentryczna jest wlasciwa dla okreslenia wzajemnej relacji pomiedzy Sloncem a Ziemia (srodek tego ukladu jest w Sloncu wiec przy pewnym zaokragleniu sie sprawdza) a z cala pewnoscia jest to poprawniejszy model niz teoria geocentryczna.