Media, uzdrowiciele i łyżkołamy, spieszcie się!

Stare newsy, ale jare, zostały jeszcze 22 miesiące.

Było to 6 marca 1998, kiedy wyzwanie na milion dolarów przez JREF zostało powołane do życia. To było dziesięć lat temu. Zawsze była to prosta sprawa: zrób to, co mówisz że potrafisz paranormalnego i weź nagrodę. Spodziewaliśmy się, że w ten sposób przyciągniemy większe postaci, ale oni uniknęli nagrody po prostu przez niezgłaszanie się. Ci, którzy się zgłosili, są generalnie szczerze samooszukującymi się osobami, które mogą być zrozumiane, jeżeli nie wiedzą naprawdę, czego doświadczają; w JREF przechodziliśmy przez różne procedury, aby pomóc im w rozpoznaniu swoich problemów. Zazwyczaj, wskazywali że tak naprawdę nie wiedzą, jakie są prawdziwe naukowe zasady, kiedy dochodziliśmy do rzetelnego testowania ich umiejętności.

Wszystko to jest oczywiste dla każdego, kto śledził sytuację przez ostatnią dekadę. Teraz, kiedy JREF ma wpływy z racji bardzo konserwatywnego zainwestowania tych pieniędzy, suma ta mogłaby być użyta o wiele bardziej produktywnie, gdyby była dla nas dostępna.

6 marca 2010 – dwanaście lat po pierwszym rzuceniu wyzwania – będzie.

The James Randi Educational Foundation Million-Dollar Challenge zostanie zakończone 24 miesiące od 6 marca 2008, a fundusze z nagrody zostaną udostępnione dla fundacji w celu zwiększenia jej elastyczności. To posunięcie pozwoli nam na prowadzenie większej liczby projektów, które zostaną wtedy ogłoszone.

Oznacza to, że wszyscy którzy chcą wziąć udział, powinni przygotować aplikacje przed terminem, odpowiednio wypełnione i uwierzytelnione, tak jak jest to opisane w opublikowanych zasadach.

Jesteśmy pewni, że znajdą się tacy którzy będą wysuwać wszelkiego rodzaju sprzeciwy do tej decyzji – mimo, że mogli po prostu aplikować i wygrać nagrodę. Będą oskarżenia, że JREF obawia się o bezpieczeństwo pieniędzy – o co nigdy nie było żadnych obaw, zapewniam – i będzie jeszcze więcej ludzi twierdzących, że pieniędzy tych nigdy nie było. Widzę też „zawodowców” wzdychających z ulgą, że nie będą już musieli odpowiadać na pytanie, dlaczego nie wezmą nagrody, i będą tylko czekać przez pozostały okres czasu, kiedy nagroda będzie jeszcze aktualna. Wszystko to jest jak najbardziej spodziewane.

Dziesięć lat czekania wystarczy. Setki źle skonstruowanych aplikacji, niekończące się telefoniczne, e-mailowe i bezpośrednie dyskusje, które musieliśmy cierpieć, będą dla nas, w JREF, przeszłością.

Ci, który uważają, że dysponują mistycznymi mocami, mają teraz dwa lata, aby aplikować… zobaczmy, co się stanie.

Mam trzy refleksje.

  1. No, przepowiadacze przyszłości, łyżkołamy, media i uzdrowiciele! Zdecydujcie się i do roboty, bo wam forsa ucieka!
  2. Trochę mi szkoda, że ta nagroda przechodzi do przeszłości. Już nie będę mógł rzucać jej pod nogi zwolennikom czarów-marów.
  3. Nie wiem czy na miejscu „zawodowców” bym wzdychał z ulgą, skoro Randi mówi, że pieniądze zostaną użyte bardziej produktywnie.

Komentarze

  • Wanted (2008-05-05 20:40:57):

    Trinity: So, what do you need?
    James Randi: Guns, lot of guns!

  • ejdzej (2008-05-22 12:43:14):

    Podejrzewam że to nie koniec: znajdzie się inny sponsor i inna fundacja.

    A strumień aplikacji pewnie wysechł gdy jako warunek wejściowy dodano uzyskanie odpowiedniego rozgłosu: odtąd nikomu nieznane oszołomy odpadały na starcie, a „gwiazdy” różnych parapierdołologii z definicji unikają konfrontacji :)