Magia kartek pocztowych

Tak wiele rzeczy dzieje się przypadkiem, że aż dziw. Na przykład któregoś dnia poruszając się ruchami Browna po Pier 39, trafiłem do sklepu z najprzeróżniejszymi pamiątkami typu podpisane gitary elektryczne i plakaty z Gwiezdnych Wojen po dwa czy trzy tysiące dolarów. Były tam też pocztówki, ale nie z widokami, tylko z ikonami amerykańskiej popkultury, takie jak Marylin Monroe, czy mistrz Yoda.

Wróciłem do domu z naręczem kartek, ale co dalej? Nie miałem żadnych adresów, ale ten problem dał się szybko rozwiązać. Powysyłałem kartki, a było ich ponad dwadzieścia, i wiecie, co dalej?

W dzisiejszych czasach kartki pocztowe mają jakąś magiczną moc. Kartki pocztowe idą powoli, i mieści się na nich bardzo mało tekstu, ale z bliżej niewyjaśnionych przyczyn ludzie uwielbiają je dostawać. Co ciekawe, szczególną popularnością cieszą się kartki „po przejściach”. Mam wrażenie, że w obecnych czasach kartka jest czymś w rodzaju fizycznego dowodu na zainteresowanie z czyjejś strony. Pieczęć pocztowa z odległego miejsca, odrobina odręcznego pisma i otarte brzegi, to wszystko są rzeczy które nadają kartce charakter. Porównajcie do e-maili. Widzieliście kiedyś poplamiony e-mail z pozaginanymi rogami?

Dlaczego lubimy coś takiego? No cóż, widocznie tak żeśmy wyewoluowali!

Komentarze

  • hcz (2007-11-30 21:39:11):

    A pocztówki z Jamesem Bondem też tam były?

  • Petranka (2007-11-30 22:10:19):

    Mistrz Yoda wylądował na lodówce. Jest bardzo miło kiedy przypadkiem się na kartkę zerknie. To jest inny wymiar kontaktu, wciąż jeszcze dla nas bardzo cenny. Widocznie nie wszystkie przemiany następują jednocześnia.

  • agat_ (2011-01-27 20:17:28):

    heh, ja wlasnie tak trafilam tutaj :)
    szukalam drukowanych kartek ale takich ktore moge zamowic przez internet i szukalam MagiaKartek.pl.
    To jest dobry przyklad na to jak wiele radosci daje ciekawa kartka drukowana.
    Pozdrawiam wszystkich ktorzy chca konrynuowac tradycje wysylania takich kartek.