To byłoby warte miliona dolarów

James Randi oferuje milion dolarów dla osoby, która zademonstruje, w warunkach umożliwiających odpowiednią obserwację, świadectwo istnienia dowolnego paranormalnego lub nadprzyrodzonego zjawiska lub mocy.

Pod koniec poniższego klipu wideo trafiłem na bardzo interesującą odpowiedź Jamesa Randi na pytanie Richarda Dawkinsa.

Richard Dawkins (do Jamesa Randi): Co do tego miliona dolarów nagrody, na pańskim miejscu bym się obawiał, z powodu potencjalnych paranormalnych możliwości, co będzie jeżeli paranormalne zjawisko rzeczywiście istnieje, zjawisko które będzie później przyjęte przez naukę i stanie się normalne, ale obecnie jest klasyfikowane jako paranormalne. To coś może czekać na bycie odkrytym i zademonstrowanym, a zostanie zademonstrowane jeżeli takie paranormalne zjawisko faktycznie istnieje… przecież pan nie powinien wypłacać za to nagrody, bo to się okaże po prostu zjawiskiem fizycznym! Jestem ciekaw jak pan definiuje to, za co jest pan gotów wypłacić nagrodę.

James Randi: Jeżeli będziemy mieli wypłacić nagrodę, zrobimy to z przyjemnością! Oznaczałoby to że odkryliśmy coś nowego i cudownego, to byłoby warte miliona dolarów, udowodnić takie zjawisko!

Wypowiedź Randiego wskazuje na to, że on naprawdę poszukuje autentycznego zjawiska paranormalnego.

Komentarze

  • byte (2007-08-18 18:32:59):

    A tak. Nagroda Randiego jest policzkiem w twarz dla każdego wielbiciela stanów astralnych, wędrujących dusz, lewitacji i temu podobnych sensacyj.

  • Jajcuś (2007-08-18 18:35:25):

    Zawsze znajdą się tacy wielbiciele, co uznają, że ten Randi to oszust i szarlatan… Wystarczy, że im to ich przywódca duchowy (cudotwórca oczywiście) powie.

  • zx (2007-08-18 18:52:36):

    To może tego pana wysłać do Sathya Sai Baby? Zapłaci mi? :D Gdzie mam wysłać numer konta?

  • emm (2007-08-18 19:06:01):

    Szuka już dobre parę lat i nic. Czasem na Discovery można na niego trafić.

  • trójkąt (2007-08-18 20:11:42):

    James Randi exposes Uri Geller and Peter Popoff

  • trójkąt (2007-08-19 00:45:33):

    Poszukałem jeszcze czegoś świeżego i znalazłem świetne wystąpienie Randiego z 6 sierpnia w ramach spotkań Authots@Google. Długie, ale warte obejrzenia, jest naprawdę świetnym mówcą.

    Authors@Google: James Randi

  • hcz (2007-08-19 12:49:41):

    @zx: A cóż to za „cuda” ten Sathya Sai Baba wyczynia?

  • zx (2007-08-19 14:47:40):

    Naukowcy, którzy do niego przychodzili (w celu właśnie zbadania jego autentyczności) dostawali swoją historię życia na tacy (a nie były to spotkania zaplanowane), łącznie z bardzo osobistymi szczegółami. Dawno już zajmowałem się osobą Sathya Baby, ale z tego co pamiętam udowodniono, że był w dwóch miejscach jednocześnie, a do tego ‘przemawiał do jednego z badaczy nie wydając dźwięków’.

    To na prawdę ciekawa osoba, bo jedyna, która zgadzała się na ‘przebadanie’ przez sceptyków i naukowców.

  • hcz (2007-08-19 16:35:29):

    Twierdzisz zatem, że istnieje poważna naukowa publikacja dowodząca istnienia bilokacji i telepatii? Przecież to odkrycie na miarę nagrody Nobla.

    Artykuł na temat Sai Baby w angielskiej wikipedii przedstawia tę „gotowość na bycie badanym przez sceptyków i naukowców” w nieco innym świetle.

  • zx (2007-08-19 16:43:54):

    Szczerze, to nawet jakby pokazać ludziom, że mogą latać, to i tak nie uwierzą i będą uparcie twierdzić, że to jakaś sztuczka.

    I na prawdę nie pamiętam konkretów. A naukowe publikacje dotyczące takich rzeczy, chyba szybko przestają być uważane za naukowe, prawda?

  • hcz (2007-08-19 20:05:08):

    @zx: Bo wzrok człowieka nie jest odpowiednim instrumentem do rozstrzygania, czy ktoś potrafi latać, czy tylko potrafi sprawić na widzach wrażenie że lata.

    To, czy coś zostanie uznane za poważną pracę naukową nie zależy od tematu, tylko od metodologii badań. Istnieją poważne prace na temat telepatii, radiestezji czy homeopatii. Niestety wszystkie te zjawiska cechuje dziwna niechęć do naukowych metod i narzędzi.

    Wymyśl rzetelne doświadczenie pozwalające potwierdzić przebywanie jednej osoby w dwóch miejscach jednocześnie, namów Sathya Sai Babę do poddania się mu i sławę masz zapewnioną. Niezależnie od wyników.

  • zx (2007-08-19 21:04:59):

    Widzisz… gdyby ktoś przyszedł do mnie i powiedział mi, że potrafi latać, to pytam go się czy mnie nauczy, a nie mówię mu że osioł jest. I dlatego mam gdzieś czy nauka w obecnej postaci potrafi rozstrzygać takie rzeczy czy nie. Ja swoje wiem i jakoś nie mam ochoty się tą wiedzą dzielić.

    IMO telepatię dałoby się wytłumaczyć dość łatwo – odbieraniem fal energetycznych z mózgu osoby w której umyśle ‘się czyta’. Cała reszta pewnie też jakoś się wytłumaczy wraz z postępem nauki. Nic, tylko czekać.

    A milion sobie wygram w totolotka. ;P

  • trójkąt (2007-08-19 21:17:34):

    zx: nie chodzi o to żeby wyjaśnić, to jest sprawa drugoplanowa, chodzi tylko o to, żeby potwierdzić istnienie zjawiska w kontrolowanych warunkach i w powtarzalny sposób.

  • hcz (2007-08-19 21:39:02):

    Tutaj dotknąłeś sedna sprawy. Ja nie mam gdzieś tego, co nauka potrafi, bo lepszymi narzędziami nie dysponujemy.

    Nauka w obecnej postaci zaprzecza istnieniu takiego zjawiska jak telepatia, więc spekulacje na temat jej (telepatii) mechanizmów nie mają sensu.

    Co do totolotka to życzę powodzenia. Podobno są tacy, którzy wiedzą jak pomóc losowi — przypomniałeś mi, że miałem napisać coś jeszcze na ten temat…

  • zx (2007-08-19 22:02:43):

    Jeszcze jednego się ‘czepnę’.

    Zaprzecza, czy nie jest w stanie potwierdzić istnienia? Bo to by było tak jak z Czarną Materią. Naukowcy myślą, że jest, ale jeszcze nie udało się tego potwierdzić. Więc czy naukowcy wykluczyli wszelkie możliwości istnienia telepatii, czy może tylko nie są w stanie potwierdzić naukowo jej istnienia?

    @trójkąt: A czy nie jest tak, że w chwili obecnej nauka nie jest w stanie wyjaśnić rzeczy, których nie da się w jakiś sposób zobaczyć? Tzn. może tak nie jest, ale jakoś nie mogę wpaść na pomysł jakiegoś zjawiska, które jest udowodnione, a nie da się go zobaczyć.

  • trójkąt (2007-08-19 22:08:27):

    Czarna materia jest raczej troszkę dalej niż ktoś kto twierdzi że jest telepatą. Takiego gościa (w przeciwieństwie do czarnej materii) można wziąć do laboratorium, w kontrolowanych warunkach przeprowadzić testy i zbadać dokładność jego „trafień”. Raczej nie potrzeba do tego jakiś super zjawisk, którymi nauka jeszcze nie jest w stanie zawładnąć, aby zbadać czy ktoś posiada zdolność telepatii czy też jej nie posiada.

  • hcz (2007-08-19 22:18:26):

    @zx: Nie jest w stanie potwierdzić.

    Analogia z ciemną materią nie jest trafiona. W tym przypadku najpierw zaobserwowano pewne zjawisko a ciemna materia miała być jego wyjaśnieniem. Obecnie istnienie ciemnej materii uważa się za udowodnione.

    Wtrącę się też do dyskusji z trójkątem: nauka w ogóle nie zajmuje się rzeczami, których nie da się w jakiś sposób „zobaczyć”.

  • trójkąt (2007-08-19 22:21:38):

    „Zobaczenie” to tylko kwestia miernika ukierunkowanego na odpowiednie zjawisko. Fal radiowych też nie widać.

  • zx (2007-08-20 10:32:55):

    I o to właśnie chodzi. W chwili obecnej brakuje ‘mierników’ którymi można ‘zobaczyć’ telepatię chociażby (chociaż niby zdjęcia duchów jakośtam da się zrobić). Dlaczego? Bo naukowcy, mający odpowiednią wiedzę, zajmują się czym innym a ‘pseudonaukowcy’ zajmujący się zjawiskami paranormalnymi, praktycznie nie mają funduszy, więc korzystają z wynalazków stworzonych do czegoś innego. Takie błędne koło.

    Co chciałem powiedzieć, to powiedziałem. Dzięki za ciekawą wymianę zdań. :)

  • 9gods (2007-08-20 10:33:41):

    hcz:
    Doświadczenie z telepatią przeprowadzał uniwersytet w Edynburgu i uznano, że istnieje możliwość przesyłania informacji na odległość za pomocą umysłu.

    Nie nazwali tego wprost telepatią tylko dlatego, żeby uniknąć śmieszności, którą serwują środowiska naukowe wszystkiemu czego jeszcze nie rozumieją.

  • zx (2007-08-20 10:45:45):

    O, to jeszcze podsunął mi się link. Kiedyś eliskiry miłości uznanoby za głupotę prawda? No, to już jest szansa na powstanie takiego: http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_3892.html

  • hcz (2007-08-20 11:01:28):

    @zx: I czego to, Twoim zdaniem dowodzi?

    @9gods: Jesteś w stanie podrzucić coś więcej na ten temat? Jakiś link?

  • zx (2007-08-20 11:32:30):

    Dowodzi tego, że na wszystko przyjdzie pora. Prędzej czy później pewnie będzie się dało udowodnić, opisać itp. część zjawisk paranormalnych.

    IMO pan Randi tylko za słabą reklamę sobie zrobił, bo pierwszy raz usłyszałem o tym milionie tutaj.

  • 9gods (2007-08-20 11:53:02):

    hcz:
    Nie pamiętam już gdzie o tym czytałem, zresztą o wieku takich eksperymentach. Dlatego wogóle zapamiętałem akurat ten przypadek, bo rozbawiło mnie, że tak się boją słowa „telepatia”. Mając dowód, wciąż (bardzo naukowo zresztą :) obawiali się porzucić uprzedzenia, albo bali się uprzedzeń innych.

    Tak na szybko teraz wyszukałem w Google, ale nie wiem czy to dotyczy tego samego eksperymentu o którym kiedyś czytałem.
    http://findarticles.com/p/articles/mi_qn4156/is_20020804/ai_n12578524

    Wykorzystujemy nawet nie 10% mózgu i wciąż ewoluujemy, oczywistym jest, że człowiek będzie przejawiał coraz to nowe możliwości.

  • hcz (2007-08-20 12:00:40):

    @zx: Niczego nie dowodzi. Coś co jest prawdziwe dla pewnego elementu zbioru nie musi być prawdziwe dla innych elementów. Równie dobrze mógłbym powiedzieć tak: kiedyś ludzie uważali że Słońce kręci się wokół Ziemi a teraz nikt już tak nie uważa i z pewnością ten sam los spotka telepatię.

  • zx (2007-08-20 12:37:53):

    Nie no, ja rozumiem, że nie wszystko co człowiek sobie wymyśli jest/będize prawdziwe. Część na pewno się zdezaktualizuje, ale część zostanie. IMO telepatia będzie jedną z tych właśnie rzeczy.

  • hcz (2007-08-20 20:16:40):

    @9gods: Trudno znaleźć jakieś konkrety na temat eksperymentu, więc trudno mi wypowiadać się na ten temat jego rzetelności. Ale dowód to będą mieli dopiero wtedy, kiedy wyniki okażą się powtarzalne.

    Uważam natomiast, że z dużą ostrożnością należy orzekać co jest oczywiste.

  • mamaT (2007-08-21 13:06:39):

    Randi przyjmuje za oczywistość, że nie ma człowieka, który oleje milion dolarów. A ja myslę, że taki np Sai Baba (niekoniecznie muszę w niego wierzyć) może w ogóle nie być czuły na pieniądze. W Warszawie kilka lat temu pewna bezdomna na Dworcu Centralnym znalazła koło siebie paczkę z pieniędzmi i zaniosła na policję. Ktos jej podrzucił kilkadziesiąt tys zł, a ona ich nie chciała! Stwierdziła, że zakłóciłoby to jej życie – a mogła wynając lub nawet kupić sobie mieszkanko.
    Można podejrzewać, że do Randiego zgłaszają się przede wszystkim chciwcy.

  • hcz (2007-08-21 20:42:34):

    W przypadku Sai Baby powiedziałbym raczej że nie interesują go drobne. Myślę, że do Randiego zgłaszają się przede wszystkim ludzie, którzy nie mają wiele do stracenia.

  • mamaT (2007-08-22 11:14:20):

    @hcz – myślisz, że dla S-B „bańka” – to drobne???

  • hcz (2007-08-22 22:55:40):

    @mamaT: Poszukaj czegoś na jego temat w sieci. Dla niego milion dolarów to naprawdę drobne…