Czy można umysłem generować liczby losowe?

Wiele sztuczek takich, jak te które demonstruje Derren Brown, opiera się na tym, że prosi się jakąś osobę o wybranie jakiejś liczby, przy czym brzmi to na przykład tak:

Choose one of those numbers, keep them to yourself, choose one, it doesn’t matter which one it is, settle on a number, are you thinking of one now…

Nic dziwnego, że osoba do której mówił, wybrała liczbę 1.

Wymyślanie liczby losowej jest, mam wrażenie, czynnością dla człowieka bardzo nienaturalną. Nasz umysł pracuje zawsze w przeciwnym kierunku, stara się doszukiwać związków i w miarę możliwości eliminować losowość. Liczba losowa to liczba „bez sensu”, oderwana od wszystkiego naokoło. Praca „bez sensu” to ostatnia rzecz jaką nasz umysł chciałby wyprodukować. Nie wiem jak wy, ale ja, poproszony o wymyślenie liczby losowej, zawsze wpadam w panikę: Liczba? Ale jaka? Byle jaka? Jak to byle jaka? Skąd mam ją wziąć? Wymyślić? Ale jak? Skąd będę wiedział że jest losowa?

Dilbertowy generator liczb losowych

Gdybyśmy chcieli naprawdę wybrać liczbę losową, moglibyśmy na przykład kilka razy rzucić monetą, a wyniki potraktować jako bity. Gdyby wylosowana liczba wyszła poza interesujący nas zakres, eksperyment można by powtórzyć.

A co jeżeli nie mamy monety? Czy można wymyślić jakiś sposób generowania „w głowie” liczb losowych lub przynajmniej bardzo mało podatnych na sugestię, bez użycia rekwizytów takich jak moneta?

Komputery przy generowaniu liczb losowych często używają zewnętrznej entropii, takiej jak ruch sieciowy, dostęp do dysku czy poruszenia myszą. Czy mamy takie bodźce zmysłowe, których możemy użyć do generowania liczb losowych, a którymi byłoby trudno manipulować? Na przykład, wybierać zera i jedynki na podstawie czegoś, co widzimy, słyszymy lub czujemy. (Bodźców smakowych czy węchowych byłoby chyba trudniej użyć.)

Albo może inny sposób, może użyć czegoś podobnego do techniki sugerowanej przez man passwd:

Inna metoda konstrukcji hasła polega na wyborze łatwego do zapamiętania zdania (np. z literatury) i wyborze pierwszej bądź ostatniej litery każdego wyrazu. Przykładem tego jest:

  Ask not for whom the bell tolls.  

co daje
An4wtbt,
albo też
A czy znasz Ty, bracie młody
co daje
A3zTbm.

Wygenerowane ciągi już bardziej przypominają liczby losowe niż jedynka zasugerowana przez Derrena Browna. Pozostaje kwestia zamiany liter na bity albo cyfry.

Macie jakieś inne pomysły?

Komentarze

  • 9gods (2007-08-20 10:29:32):

    Przeprowadzano eksperymenty (na uniwersytetach), w których komputer non stop generował losowe cyfry a uczestnikom kazano koncentrować się na jednej z nich. I próbki wykazywały, że wybrana cyfra występowała o jakiś znaczący procent (większy niż błąd statystyczny) częściej niż inne.

  • 9gods (2007-08-20 11:43:18):

    Kiedy prosisz człowieka o wybranie losowo jakieś cyfry, będzie oczywiście ona z czymś związana: albo będzie to ulubiona, albo ostatnio usłyszana czy może taka, która wydaje mu się najmniej prawdopodobna. I tu można stwierdzić, że nie do końca jest ona losowa. Ale proces wybierania sposobu wybierania :) można już nazwać losowym, bo często nawet dla tej osoby jest on niewiadomy.

    Cyfr jest niewiele i zawsze przy pytaniu o nie jest duża szansa, że ktoś wykorzysta schemat, który był już raz przez niego użyty. Jednak przy większych liczbach możemy już mówić o losowości.

    Co zaś się tyczy twojej paniki to powstaje ona dla tego, że chcesz intelektualizować, zamiast losować :) Po prostu wyrzuć z siebie ciąg przypadkowych liczb nie próbując ich oceniać.

  • Automaciej (2007-08-21 08:48:43):

    „Po prostu wyrzuć z siebie ciąg przypadkowych liczb nie próbując ich oceniać.”
    Dokładnie w ten sposób ulega się sugestii i manipulacji.

  • Alaxafel (2008-01-16 15:28:45):

    Umysłem to średnio, ale zawsze można spojrzeć na zegarek i wziąć ostatnią cyfrę sekundnika – jeśli potrzebna jest jedna liczba losowa to mamy gwarancję że ona jest losowa, bo kto bez uprzedniego sprawdzenia powie która jest aktualnie sekunda?