Aerobie

Dzisiaj wieczorem, jak to zwykle po pracy, poszliśmy z L. do parku porzucać aerobie.

Aerobie, latający krążek

Aerobie lata niesamowicie daleko. Rekord świata w rzucie na odległość przedmiotem bez własnego napędu został ustanowiony właśnie przy pomocy magicznego latającego krążka, zaprojektowanego przez Alana Adlera ze Stanford University1. Alan opisał dokładnie, dlaczego to tak dobrze lata. Nie wnikałem głęboko w szczegóły, zauważyłem tylko najbardziej podstawowe rzeczy: aerobie ma bardzo niski profil, a więc i małe opory podczas lotu. Z kolei przekrój pierścienia przypomina skrzydło samolotu, płaskie na dole i wypukłe na górze. Czytałem że wyprofilowany rant gra jakąś rolę, ale nie wiem, jaką.

W przeciwieństwie do skrzydła samolotu, które jest przystosowane do lotu w jedną stronę, kształt aerobie jest dostosowany do tego, żeby powietrze opływało je w obydwu kierunkach.

Pierścień jest wykończony gumą, więc jeżeli nas uderzy, to jest to raczej miękkie uderzenie. Nie znaczy to że uderzenie jest szczególnie przyjemne; zamiast ustawiać dłoń na trasie lotu aerobie i czekać aż w nią uderzy, staram się łapać aerobie z boku, prostopadle do linii lotu.

Rzucanie aerobie wcale nie wymaga wysiłku. Skuteczny, daleki rzut jest efektem raczej dobrej techniki niż siły. Sekret tkwi w tym, żeby rzucić poziomo. Jeżeli rzucimy w górę, aerobie zyskując wysokość wytraca prędkość, a tracąc prędkość traci nośność i w końcu zaczyna spadać. Jeżeli rzucimy poziomo, płasko ― przez długi czas utrzymuje stałą prędkość i pułap, co jest kluczem do dalekiego rzutu.

1 Palo Alto, Kalifornia. Krzemowa Dolina!

Komentarze

  • hcz (2007-06-02 00:56:19):

    Mam nadzieję, że kiedy przyjedziesz (przyjedziecie) do Polski będzie okazja porzucać bumerangami i tym co tam jeszcze będzie pod ręką…

  • Typoagrafka (2007-06-02 01:00:40):

    Widzę, że się nieźle wkręcileś w rzucanie… :)