Aaaa-hy Aaaa-hy Aaaa-hy Aaaa-hy Aaaa-hy...

Za ścianą wrzeszczy niemowlak. Godzinami. Idzie się wściec. Dzisiaj wrzeszczał, z przerwami, całe popołudnie i wieczór (dochodzi 24:00).

Jak tu lubić dzieci?!

Komentarze

  • snufkin (2007-01-22 01:27:58):

    Kupić sobie stopery (zatyczki do uszu)

  • Łukasz Horodecki (2007-01-22 01:35:18):

    Się nie wściekaj, tylko współczuj małemu.

  • bunia (2007-01-22 07:42:37):

    zapomniał wół jak cielęciem był ;P

  • mamaT (2007-01-22 09:36:12):

    automaciej nie płakiwał. Godzinami!

  • mamaT (2007-01-22 09:37:37):

    a może jakiegos kontr-niemowlaka? :-)))) (ta taka nic-nie-znacząca uwaga)

  • Piotr (2007-01-22 16:43:07):

    Lepiej jak dziecko płacze niż miarowe „stukanie” i klaskanie po pośladkach ;-)

  • Kasia (2007-01-22 22:43:59):

    nie lubic,tylko kochac, kochac,kochac .. :))

  • automaciej (2007-01-24 09:14:16):

    Wszędzie Polacy

    Obsługa w hostelu: Polacy. Barman w klubie jazzowym: Polak. Pracownicy supermarketu: Polacy. Obsługa w kafejce internetowej: Polacy.
    A teraz najlepsze… sąsiedzi z dzieckiem: Polacy.

  • Beata (2007-01-26 22:12:22):

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3878066.html