Film na dyskietce

Trafiłem na ten, lekko seksistowski, żart:

List od użytkowniczki komputera:
Dzień dobry, chcę skopiować film na dyskietkę gdy dam kopiuj pojawia mi komunikat, że na dysku A nie ma wystarczająco miejsca. Potem daje “skopiuj skrót” i wtedy mi się film mieści na dyskietce. Problem jednak powstaje gdy chcę go uruchomić na innym komputerze dlatego, że pojawia mi się komunikat “skrót nie został znaleziony”, równocześnie na moim komputerze ten film normalnie uruchamiam. Co z tym mogę zrobić?
Odpowiedź:
Droga użytkowniczko, do swojej torebki nie zmieści Pani swojego futra. Karteczka z tym, że futro ma Pani w szafie, do torebki sie jednak zmieści. Tak więc dopóki jest Pani w domu a przeczyta Pani karteczkę z torebki, futro jest w szafie, bez problemu je Pani tam znajdzie. Gorzej gdy, będąc u przyjaciółki wyciągnie Pani karteczkę z torebki i przeczyta, że w szafie ma Pani futro. W szafie u przyjaciółki może Pani długo szukać, ale tego futra tam Pani na pewno nie znajdzie.
Jeszcze podpowiedź:
torebka = dyskietka
futro = film
karteczka = skrót
szafa = komputer
mól w szafie = wirus komputerowy
sąsiad w szafie = hacker

A może można by napisać tak:

Dzień dobry, chcę włożyć futro do torebki, ale gdy je tam wkładam, mąż mówi że nie ma tam wystarczająco miejsca. Zapisuję sobie na karteczce, że futro jest w szafie i wtedy karteczka mieści się w torebce. Problem jednak powstaje gdy chcę założyć futro u koleżanki, dlatego, że mąż mówi, że futra nie ma w szafie u koleżanki, równocześnie w moim mieszkaniu to futro normalnie zakładam. Co z tym mogę zrobić?

Komentarze

  • pesymizm (2006-09-15 16:00:58):

    ;D kobiety….

    Czy można być rzeczywiście takim ciemnym? :)

  • Ja-Joanna (2006-09-15 16:03:53):

    LOL

  • Anonim (2006-09-15 17:00:17):

    A co z programem dla kancelarii?

  • Automaciej (2006-09-15 18:43:47):

    Niestety, nic. Niedługo napiszę więcej na ten temat.

  • Crash (2006-09-15 19:53:52):

    pesymizm: można, a nawet bardziej.

    U mnie z kolei ostatnio klient wyłączył sobie w WinXP połączenie sieciowe, po czym dwa dni później zadzwonił z mordą do firmy, że internet nie działa.

    Albo jak wyciągnął wtyczkę zasilającą jego switcha (do którego ma podpięte wszystkie komputery w domu), po czym reakcja jak wyżej…

    Ale to jest naprawdę przypadek ekstremalny…

  • ;] (2007-03-24 16:36:23):

    dawno sie tak nie usmialem