Polskie tłumaczenia

Ostatnio zacząłem czytać teksty Joela Spolsky’ego, a zaczęło się od pewnej niedzieli w Empiku, kiedy w ramach oszczędzania pieniędzy za 45PLN kupiłem jego książkę o prowadzeniu projektów informatycznych.

Większość książek które ostatnio kupuję o wiele bardziej wolałbym czytać w oryginale, po angielsku. Chociażby Wzorce Projektowe. Niestety, nie są tutaj osiągalne w sensownych cenach. Jeżeli ktoś ma szczęście, znajdzie książkę po polsku. Jeżeli ktoś, tak jak ja, szuka książki o Lispie, nie znajdzie jej wcale.

Jedyne dostępne książki są po polsku, czyli przetłumaczone. Niestety, podobnie jak kompresja JPEG, jest to transformacja stratna. Na przykład kiedy Joel pisze Do you have an up-to-date schedule? (Czy masz aktualny plan prac?), a tłumacz przekłada to na Czy realizujesz projekt zgodnie z ustalonym planem?.

To był błąd znaczeniowy, ale są też inne. Na przykład niektóre zdania są tłumaczone słowo-po-słowie bez zachowania sensu jako całości. Najczęściej brzmią one koślawo ale dają się zrozumieć. Ale czasami sens zdania staje się jasny dopiero po przetłumaczeniu go z powrotem na angielski.

Komentarze

  • lemiel (2006-04-12 16:31:33):

    Ale mimo wszystko książka jest rewelacyjna.
    http://lemiel.jogger.pl/2005/11/#e169463

  • pfm (2006-04-14 00:07:36):

    Właśnie czytam polskie tłumaczenie SICP (wydane przez WNT) i muszę przyznać, że jest naprawdę dobre. Tłumacz nawet w paru miejscach dopowiada niektóre rzeczy, których autorzy nie powiedzieli. Chociaż z oryginałem porównywać nie próbowałem, ale czytając czuję, że nie ma potrzeby.