Pianino, aparat fotograficzny, ciekawe co jeszcze...

Zaczyna mnie brać ochota na Nikona D70. Nie stać mnie na niego! A jednak śni mi się po nocach. Na dodatek wpadł mi w ręce marcowy numer Linux Magazine z opisem samego aparatu oraz sposobu jego używania pod Linuksem. Na jesieni ani w zimie nie będę raczej robił większej ilości zdjęć, ale lato 2006 chciałbym rozpocząć z bojową lustrzanką w ręku.

Żeby było śmieszniej, planuję również kupić jakiś instrument klawiszowy, najlepiej coś w stylu “pianina” elektronicznego. Nie musi mieć odjazdowych brzmień, bo i tak podłączę go do swojego pingwina i będę używał barw z komputera. Wystarczy że instrument będzie miał solidną, ważoną klawiaturę.
Tak więc, jeżeli plany się powiodą, zimowe wieczory spędzę brzdąkając i układając nowe wzory funky, a lato powitam jako strzelec-rejestrator chwil.

Komentarze

  • froger3 (2005-08-19 00:25:33):

    kurde, kolejny chory na D70:)
    za szybko się ta choroba rozprzestrzenia, oj za szybko…