Po głodówce

Podobno jestem trochę chudszy na twarzy, ale czuję się normalnie. Tylko jeszcze nie jem tyle co normalnie, bo żołądek nieprzyzwyczajony. No i staram się trzymać tylko zdrowych rzeczy, żeby maksymalnie długo utrzymać stan poprawy, który niewątpliwie udało mi sie uzyskać. Pikantynych szczegółów oszczędzę przypadkowemu Czytelnikowi.